środa, 9 maja 2012

Bieliźniarka w nowym wydaniu

Witam Was po dłuższej przerwie!
Bardzo dziękuję za miłe słowo i odwiedziny. Ostatnio sporadycznie Was odwiedzam za co z góry przepraszam - piękna pogoda i kilka ważnych (i przyjemnych) dla mnie "tematów", izolują mnie od komputera...:-)

Mam nadzieję, że Wy również macie dobre nastroje i mnóstwo pozytywnej energii - ja w każdym razie naładowałam ostatnio akumulatory w uroczej Toskanii i mam nadzieję, że uda mi się wkrótce podzielić z Wami wrażeniami:-)

Póki co przedstawiam Wam mój stary-nowy mebelek:


Wspominałam chyba kiedyś, że wyciągnęłam od wujka z warsztatu starą bieliźniarkę. I tak po prawie roku doczekała się wykończenia.
Po oczyszczeniu i wyszlifowaniu zostawiłam ją na kilka dobrych miesięcy, żeby sprawdzić czy siedzą w niej jeszcze korniki. Śladów po nich jest MNÓSTWO!!! Ale miałam cichą nadzieję, że już się wyprowadziły. Po kilku miesiącach nie było nowych dziurek więc przystąpiłam do malowania. Po czym... zaczęło się sypać... Jak to określiła Al - obudziłam korniki:-) Na szczęście Czarodziejka:-) poratowała mnie garścią informacji czym je zwalczyć i mogłam realizować swój projekt.

Tak wyglądała wcześniej:

Brakowało mi mebla, w którym trzymałabym płyty CD i DVD, gry po które ostatnio coraz częściej sięgamy z dziećmi oraz liczne kredki, flamastry, kartki, plasteliny - czyli cały kreatywny świat moich Pociech:-)
Owa bieliźniarka ma właśnie spełniać taką rolę.

Dlatego też pojawiły się odpowiednie napisy:



Główna konstrukcja mebla jest wykonana w stylu shabby chic natomiast fronty przecierane w sposób, o którym już wspominałam przy okazji np. tych obrazów.


Nie ominęła mnie mania szyldów:-) więc wykonałam własne (przy pomocy teścia:-)) - w ramach zapanowania nad porządkiem wewnątrz...:-)






Fronty wewnątrz, to również przecierki natomiast korpus pomalowany woskiem olejnym w odcieniu bieli - to przymiarki do malowania ścian w naszej stodole:-)

A teraz z muzyczką w tle i zapachem bzu rozchodzącym się po pokoju, idę pakować ten cały kram do środka:-)




70 komentarzy:

  1. Piękny mebel. Cudnie go odratowałaś. Pomysł z napisami świetny. Ja bym jeszcze jakieś nóżki wymodziła.
    Buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te nóżki też mi chodziły po głowie:-)

      Usuń
  2. No to oniemiałam! Genialnie wykorzystałaś ten mebelek. A pomysł, żeby kreatywny bałaganik Dzieciaków zapakować do jednego miejsca - fenomenalny. Przyznam, że mnie zainspirowałaś :) Mam małą komódkę z Ikea, sosnową, surową z szufladami, w którym trzymam wszystkie zapasowe szkolne artykuły dla moich Dzieciaków. Jeśli ją pomaluję i poprzecieram a potem nakleję podobne szyldy - będzie rewelacja. Poproszę tylko o podpowiedź z czego szyldy i skąd bierzesz szablony napisów.
    Pozdrawiam cieplutko, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię zainspirowałam i życzę powodzenia!
      Szyldy wyciął mi teść wyrzynarką z płyty fornirowanej (miałam akurat jakieś próbki płyty w domu więc je wykorzystałam). Pomalowałam je i metodą dekupażu wykonałam napisy, tzn. zrobiłam wydruk napisów na jednej warstwie serwetki (wcześniej przykleiłam ją do zwykłej kartki A4 stosowanej w drukarce), wyrwałam poszczególne elementy, przykleiłam i polakierowałam.

      Usuń
  3. wiadomo qrki kochają szyldziki:)))..piekne,,,fajnie wygladałyby też na koszach lub pudłach:)))-pieknie przerobiłaś szafkę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrko Kochana - w życiu nie śmiałabym porównywać się do Twoich szyldzików - Twoje są jedyne w swoim rodzaju i BEZKONKURENCYJNE!!!

      Usuń
  4. Wiele odwagi i znakomity efekt. Ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna rzecz. Pięknie też będzie wyglądała z płytami .Aż żal zamykać. Bardzo mi się podobają również te świeczniki na szafce. Poluję na takie ale jakoś bez skutku na razie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, moje świeczniki też kupowałam w trzech różnych miejscach, trzeba po prostu trafić - powodzenia!

      Usuń
  6. też pomyślałam o nóżkach bo łyso, ale i tak jest doskonale wykonana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w oryginalnej wersji były nóżki. Gdy wpadła w moje ręce miała już tylko jedną nóżkę i w dodatku korniki zżarły ją w połowie. Przyznaję, że te nóżki od początku chodziły mi po głowie ale jakoś nie doczekały się realizacji. Ale masz rację, że dodałyby trochę lekkości! Dzięki i pozdrowionka!

      Usuń
  7. Idealna metamorfoza. Śliczne szyldziki.
    Podziwiam Twoje zręczne łapki :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie zrobiłaś tę bieliźniarkę. Zdolniacha z Ciebie. Oj zdolniacha. Moje Gratulacje. Idealne wykonanie.
    Mnie brakuje nóżek, które nadadzą bieliźniarce lekkości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że te nóżki wielu osobom chodzą po głowie... chyba czas najwyższy coś z tym zrobić:-)

      Usuń
  9. cudna i nawet brak nóg mi w niej nie przeszkadza, a środek z szyldzikami rewelacyjny, aż szkoda że szafka będzie zamknięta ;)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie to wykonałaś
    mam nadzieje, że tez nabiore takiej werwy po Toskani (juz odliczam dni)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och entomko, to życzę Ci rewelacyjnego urlopu!!! A w jaki region Toskanii się wybierasz? My byliśmy w Chianti i zupełnie nie chciało nam się wracać...:-)

      Usuń
  11. Wyczarowałaś prawdziwe przeurocze cudeńko!prześliczna,jak spoglądam na "pierwowzór"to aż trudno uwierzyć!świetna robota!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Szafka wyszła przepięknie :)
    Rewelacyjny pomysł z szyldzikami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest po prostu piękna!!!Genialna i aż mi zazdrość nie powiem co ściska!!!Cudo:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze ze w tym starym "gracie" ujrzalas piekno, bo po metamorfozie jak nic zachwyca.
    Swietnie dobrane kolory, szyldziki urocze- pieknie!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny pomysł i efekt wprost wspaniały.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. przemiana jest świetna i że te szyldy w środku chciało Ci się robić szkoda że ich nie widać bo tez sa urocze!A i zauważyłam ujmujący fotel!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do fotela się przymierzam - w ilości sześciu sztuk - nie wiem czy podołam z tapicerowaniem...:-(

      Usuń
  17. pięknie wyszło a dziury po kornikach tylko dodają uroku!!! widać jednocześnie że to nie jakaś replika tylko mebelek z duszą ;-)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjnie odnowiony mebel i naprawdę świetny pomysł! Strasznie mi się podoba!:-)
    A co na te korniki??? W garażu mam meble do renowacji (moje pierwsze jednak jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z jegomościami kornikami...a trochę ich tam bytuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusi - Starwax Fongitol z dozownikiem. Wygodnie się go aplikuje. Poleciła mi go Al a kupiłam go w Leroy Merlin

      Usuń
  19. Urocza i niebanalna :))) Pracusiu...:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepięknie odrestaurowana bieliźniarka, jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolnych rączek.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na Candy http://domowezaciszepetronelki.blogspot.com/2012/05/pierwsze-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Mebelek odpicowany mistrzowsko:)) Moje gratulacje, zdolna kobitka!
    p.s. z niecierpliwiona czekam na relację z Toskanii

    OdpowiedzUsuń
  22. WHAU!!! nádhera!!! super!:-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny mebelek stworzyłaś-dobrze ze go uratowałaś przed drewnojadami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mebel otrzymał drugie życie! Jest fantastycznie wykonany, gratuluję pomysłu i zaangażowania, tyle prace...ale warto było! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie odnowiłaś mebelek ,taki dopieszczony w każdym calu . Napisy ,szyldziki ,cud-miód wykonanie .Podziwiam w cichym zachwycie!
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknośći.Niewiem co napisać nasuwają mi się same ochy i achy...Bardzo podoba mi się pomysł na wędzarnie...pokazałam ją mężowi...mam nadzieje że się zapali do takiego pomysłu.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o bliższy opis wędzarni prosiło mnie już kilka osób. Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć wkrótce jakiś post na ten temat.
      Trzymam kciuki za zapał męża:-)

      Usuń
  27. Rewelacyjnie! Mnie czeka przeróbka szafeczki balkonowej, muszę się zmogilizować. Pozdrawiam zdolne rączki:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mebel jest rewelacyjny. A czy mogłabym się dowiedzieć czym zwalczyłaś korniki, bo wczoraj zostałam posiadaczką pięknej witryny tylko właśnie wymaga sporo pracy. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam:) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto - używałam preparatu Starwax Fongitol z dozownikiem - cieniutka igiełka połączona wężykiem dzięki czemu sprawnie można było celować w dziurki po kornikach. Preparat ten poleciła mi Al i moim zdaniem idealnie się sprawdził. Wprawdzie mój mebel to istna jadalnia tych potworów i mimo spędzenia ponad dwóch godzin i aplikowania środka, wczoraj znalazłam ślad po niechcianym gościu...:-( Mam nadzieję, że to ostatni wytrwały...

      Usuń
    2. Bardzo dziękuje za odpowiedź - chyba najpierw wypróbuje na olbrzymim starym kufrze. Już się nie mogę doczekać efektów mojej pracy:) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  29. Jak u Ciebie ładnie:)))) Szafeczka jest super. Nawet dziurki po lokatorach mają swój urok:) Szyldziki świetne. Doskonały pomysł miałaś z zagospodarowaniem jej na płyty. U mnie płyty w różnych pudełkach pomieszkują, a gdyby miały taki mebelek... nie byłyby obrażone:) Pozdrawiam serdecznie e

    OdpowiedzUsuń
  30. Bieliźniarka jest rewelacyjna! Brak mi słów. Osobiście nie wiedziałabym od czago powinnam zacząć. Powiem szczerze, że robi mi Pani ochotę na zmierzenie się z czymś ... starym! Serdecznie pozdrawiam ze słonecznej Pistoi. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki Pani Asiu! Powodzenia!

      Usuń
  31. Stworzyłaś arcydzieło! Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Rewelacja,cudowny pomysł,widać dużo włożonego serca w realizację.Trafiłam na ten blog przypadkowo i narazie tylko pobieżnie przejżałam,ale muszę dokładnie go poznać.Zapraszam do siebie jak znajdziesz trochę czasu. Pozdrawiam serdecznie Kachna.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pieknie przerobiłaś tą bielizniarkę, kocham takie sielskie klimaty bo sama mieszkam na wsi w drewnianym domku:) pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  34. zakochalam się w tym meblu od pierwszego wejrzenia.kawal dobrej roboty=)
    podziwiam.jeśli znajdziesz czas zapraszam do mnie i na jutowe candy z niespodzianką =))

    OdpowiedzUsuń
  35. Czy możesz się podzielić z nami krok po kroku jak odrestaurowałaś ten mebelek????????
    Ja się w nim zakochałam ;)
    mój e-mail wioletka220@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę już w tym poście opisałam - nie wdawałam się w szczegóły, ponieważ robiłam go metodą podobną do tych, które wykorzystywałam przy innych moich przeróbkach a opisywałam je we wcześniejszych postach. Jeśli nie znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, to napisz proszę a wyślę Ci w wolnej chwili szczegółowe instrukcje:-)

      Usuń
  36. Jak ja uwielbiam wygląd bieliźniarek. Marzy mi się tak i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  37. Czy mozna do ciebie maila?

    OdpowiedzUsuń
  38. AMAZING POST:) Your blog is so wonderful..do you have twitter or Fb to follow with??

    If you want some décor inspiration from Sweden, check out my blog:)
    Have an awesome weekend.

    LOVE Maria at inredningsvis.se
    (Sweden)

    OdpowiedzUsuń
  39. info , zmieniłam adres bloga :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękność!!!! Cieszę się, że znalazłam ten blog, będę odwiedzać :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ile w Tobie pomysłów i umiejętności...! Jestem pod wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  42. pomysł z szyldami jest genialny!:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Do sielskich klimatów zaglądam od niedawna, ale im dłużej buszuję po postach tym bardziej mi się tu podoba. Ta bieliźniarka jest świetna, a pomysł z jej przeznaczeniem i etykietami ułatwiającymi utrzymanie porządku i szybkie znalezienie odpowiedniej płyty - fantastyczny!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale ja Ci zazdroszczę tych stołeczków, cudo....

    Pozdrawiam
    Iz

    OdpowiedzUsuń
  45. szafka! rewelacja! brawo za pomysł jak i zdolne rączki, które tego dokonały!!

    OdpowiedzUsuń
  46. to jest do prawdy niesmowite, że tak stary (i szczerze powiedziawszy) brzydki mebel można przekształcić w TAKIE CUDO! Zazdroszczę cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. no istne cudoo, bardzo mi sie podoba, bardzo w moim styluuu, pozdrawiam utalentowana artystke:)

    OdpowiedzUsuń