wtorek, 6 grudnia 2011

Poczciwa naturalna starość...

Uwielbiam stare przedmioty... Nadgryzione zębem czasu, z historią, ze wspomnieniami...
Do takich staruszków potrzebna jest też odpowiednia oprawa. I choć czas zupełnie odmienny u mnie powstały lniane kwiaty (oczywiście ze zgrzebnego lnu od babci)...




Kwiaty mają pod spodem pętelkę z jutowego sznurka więc można je wykorzystać jako broszkę, zawieszkę - pełna dowolność...

U mnie są "ociepleniem" pewnej ramy...

Ramę sprezentował mi wujek, wiedząc o moim zamiłowaniu do "rupieci". Nie zrobiłam zdjęcia "przed" ale możecie sobie wyobrazić - zabejcowana na rudy kolor i pokryta sieciami pajęczyn:-)
Ostatnio całkowicie pochłonęło mnie malowanie drewna tak aby widać było jego strukturę a przy tym dwa kontrastowe kolory - podstawa powyższych kwiatów jest również wykonana w ten sposób ale to inny projekt, który jest jeszcze w obróbce:-)

W taki właśnie sposób "potraktowałam" ramę. Po dokładnym oszlifowaniu drewna, położyłam jedną warstwę mocno rozcieńczonej farby (u mnie to akurat mix kawy z mlekiem, szarości, odrobina barwnika czarnego i czerwonego). Nadmiar zebrałam papierowym ręcznikiem. Po wyschnięciu białą farbę nakładałam na bardzo sztywny pędzel, wycierałam go ręcznikiem papierowym i tzw. metodą suchego pędzla przecierałam w wybranych miejscach. Po wyschnięciu przeszlifowałam wełną stalową i nałożyłam pastę woskową.



Początkowo miałam w planie zawieszenie wyłącznie jutowego sznurka ale rama wydawała mi się "pusta" więc środek wypełniłam siatką hodowlaną, którą spatynowałam trochę moim "mixem"...


... ponieważ docelowo miała mi ona służyć do prezentacji kilku starych rodzinnych fotografii...



Jak widzicie znalazły się tutaj i moje lniane kwiaty, i ukochane koronkowe serwetki, i bawełniana chusteczka...





I choć do świąt u mnie daleko i jakoś zupełnie nie mam weny na dekoracje bożonarodzeniowe uszyłam świąteczne serduszko - lniane, z serwetkową aplikacją i sznurkiem do snopowiązałek:-)


26 komentarzy:

  1. Piękny wiszący album. Zawsze pod ręką :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. No pięknie Ci to wyszło! Na prawdę!!! A siatka wolierowa dopełnia całości!
    Cudna galeria rodzinna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. POWIEM cI ,ŻE JESTEM PEŁNA PODZIWU:-) PIEKNIE ZROBIŁAŚ RAMĘ, KOLORKI SUPER DOBRANE. EFEKT KOŃCOWY PO PROSTU REWELACYJNY!!A SERDUCHA UROCZE:-) POZDRAWIAM SERDECZNIE:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny sposób na album:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękne materialowe kwiatki, ja z pewnością nosilabym je w klapie:)uwielbiam takie broszki:)stanowią śliczną ozdobnę Twojej ramki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne kwiaty i piękna rama z zawartością :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne kwiatuszki, a ten pomysł ze zdjęciami - genialny. Taki album wygląda rewelacyjnie :) Jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna galeria , a dodatki dodają niesamowitego uroku ! Sama przyjemność w delektowaniu się tak pięknie wyeksponowanymi zdjęciami.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne pele-mele ci wyszło :) Stare zdjęcia tworzą wspaniałą dekorację. A lniane kwiaty są urocze, uwielbiam naturalny len.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widze, ze zajeta jestes Madziu jak elf przed swietami :-). Piekne pomysly i wykonanie.
    P.S. W kalendarzu adwentowym jest mieszanka roznosci, czasem czekoladki, czasem swiateczne obrazki (nastrojowe lub humorystyczne), budujace maksymy, zakladki do ksiazek, drobne pieniazki (2, 5 zl), czasem jakis odsylacz na youtuba do swiatecznej piosenki lub filmiku o tresci przyjazni, wspolpracy, dzielenia sie, itd. Poniewaz nie pamietam, co do ktorej torebki wlozylam, to ja tez mam niespodzianke jak dzieciaki otwieraja :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł na prezentację zdjęć - super !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rama jest genialna:)))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam len, a szczególnie taki właśnie naturalny, zgrzebny. Uważam, że jest świetnym materiałem do różnych zastosowań. Urocze są te Twoje kwiatki!
    Ja też jesienią robiłam lniane kwiaty, moje wyszły tak:
    http://tarnina.blogspot.com/2011/11/len-i-roze.html

    A na Boże Narodzenie moje ozdoby też będą lniane.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ masz Ty cierpliwość do tych szlifowań-przecierek. Bardzo stylowo i szlachetnie Ci wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. wspaniałe te kwiatuszki:) nie wspominając o tej tablicy! marzy mi się coś takiego od dawna! pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie odnowiłaś ramę i pomysłowa bardzo aranżacja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję Wam ślicznie! Faktycznie i rama i fotografie cieszą oczy... Często się zastanawiam co myślały, jak żyły, co robiły postaci z tych zdjęć... Część z nich znam z opowiadań babci, mamy ale przecież to tylko wyrywkowe wydarzenia...

    OdpowiedzUsuń
  18. rama jest PRZEPIĘKNA !!!!!! zakochałam się !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. padłam w zachwycie kwiaty wspaniałe i rama przecudnie wykorzystana całość taka spójna i klimatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. rama pieknie wyszla i slicznie wyeksponowlas pamiatki rodzinne.
    O takiej ramie z siatka marze juz od dawna,moze kiedys sie spelni ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo klimatyczna aranżacja! ;)Nawet śmiało mogę napisać, że w moim ulubionym stylu!:)
    Zdjęcia wspaniałe i tak prawdę mówiąc bezcenne!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  22. Chwile mnie nie było u Ciebie takie zmiany, ależ się rozbrykała Kobieto: szycie, wianki, gadżety. Obejrzałam wcześniejsze posty i oczom nie wierzę artystyczna dusza buchnęła pełna parą. Pozdrawiam serdecznie i całusy dla rodzinki sle

    OdpowiedzUsuń
  23. SUPER! :) Świetna rama, a kwiaty rewelacyjne. Ściskam mocno, Asia.

    OdpowiedzUsuń
  24. niesamowity pomysł, po prostu rewlacja:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń